IWONA WALIGÓRA: MECZ MÓGŁ SIĘ PODOBAĆ
TEKST
10 lutego 2009
Iwona Waligóra była w meczu z Calisią zmienniczką swoich koleżanek, ale kiedy tylko pojawiała się na boisku spełniała powierzone jej zadania niemal w stu procentach. Zawodniczka BKS-u skomentowała to spotkanie.
Piotr Bąk: Po pierwsze gratulacje z powodu wygranego meczu, jak to wszystko co działo się na boisku wyglądało z pani perspektywy?
Iwona Waligóra: "Powiem szczerze, że wszystkie zespoły, które w najbliższych meczach będziemy podejmować, są to waleczne ekipy, i trzeba będzie włożyć we wszystkie czekające nas mecze maksimum sił. Jasne jest to, że dla nas obecnie najważniejsze są przygotowania pod kątem zbliżającego się rewanżu z MKS-em w Pucharze Polski oraz fazy play off Plus Ligi Kobiet. Myślę także,
Piotr Bąk: Po pierwsze gratulacje z powodu wygranego meczu, jak to wszystko co działo się na boisku wyglądało z pani perspektywy?
Iwona Waligóra: "Powiem szczerze, że wszystkie zespoły, które w najbliższych meczach będziemy podejmować, są to waleczne ekipy, i trzeba będzie włożyć we wszystkie czekające nas mecze maksimum sił. Jasne jest to, że dla nas obecnie najważniejsze są przygotowania pod kątem zbliżającego się rewanżu z MKS-em w Pucharze Polski oraz fazy play off Plus Ligi Kobiet. Myślę także,
Iwona Waligóra była w meczu z Calisią zmienniczką swoich koleżanek, ale kiedy tylko pojawiała się na boisku spełniała powierzone jej zadania niemal w stu procentach. Zawodniczka BKS-u skomentowała to spotkanie.
Piotr Bąk: Po pierwsze gratulacje z powodu wygranego meczu, jak to wszystko co działo się na boisku wyglądało z pani perspektywy?
Iwona Waligóra: "Powiem szczerze, że wszystkie zespoły, które w najbliższych meczach będziemy podejmować, są to waleczne ekipy, i trzeba będzie włożyć we wszystkie czekające nas mecze maksimum sił. Jasne jest to, że dla nas obecnie najważniejsze są przygotowania pod kątem zbliżającego się rewanżu z MKS-em w Pucharze Polski oraz fazy play off Plus Ligi Kobiet. Myślę także, że mecz mógł się podobać kibicom zgromadzonym zarówno na trybunach, jak i przed telewizorami".
Według mnie wasze rywalki rozegrały dzisiaj dobre zawody czy pani odnosi podobne wrażenie?
- "Tak, uważam że kaliszanki rozegrały dosyć dobre zawody, aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę fakt, że gdyby rywalki wykorzystały chociaż 50% naszych błędów ten mecz mógł potoczyć się naprawdę bardzo różnie".
Czy w waszych głowach na długo pozostanie osoba Anny Woźniakowskiej, której błędy w ataku w przekroju całego spotkania śmiało można, policzyć na palcach jednej ręki?
- "Przyznam szczerze że, ja osobiście chylę czoła przed Anią, która jest rewelacyjną zawodniczką, to na niej spoczywa ciężar w ataku i co najważniejsze dla Kalisza rzadko w tym sezonie rozgrywa słabe zawody. Życzę jej wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia".
Czy przed zbliżającym się spotkaniem z MKS-em Dąbrowa Górnicza w Pucharze Polski, czujecie pewne obawy, strach przed rywalkami, które znajdują się ostatnio w świetnej dyspozycji?
- "Wiadome jest to że czeka nas ciężka przeprawa, ale postaramy się grać naszą najlepszą siatkówkę, co mam nadzieję pozwoli nam awansować do Final Four tych rozgrywek".
źródło: siatkowka24.pl
Piotr Bąk: Po pierwsze gratulacje z powodu wygranego meczu, jak to wszystko co działo się na boisku wyglądało z pani perspektywy?
Iwona Waligóra: "Powiem szczerze, że wszystkie zespoły, które w najbliższych meczach będziemy podejmować, są to waleczne ekipy, i trzeba będzie włożyć we wszystkie czekające nas mecze maksimum sił. Jasne jest to, że dla nas obecnie najważniejsze są przygotowania pod kątem zbliżającego się rewanżu z MKS-em w Pucharze Polski oraz fazy play off Plus Ligi Kobiet. Myślę także, że mecz mógł się podobać kibicom zgromadzonym zarówno na trybunach, jak i przed telewizorami".
Według mnie wasze rywalki rozegrały dzisiaj dobre zawody czy pani odnosi podobne wrażenie?
- "Tak, uważam że kaliszanki rozegrały dosyć dobre zawody, aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę fakt, że gdyby rywalki wykorzystały chociaż 50% naszych błędów ten mecz mógł potoczyć się naprawdę bardzo różnie".
Czy w waszych głowach na długo pozostanie osoba Anny Woźniakowskiej, której błędy w ataku w przekroju całego spotkania śmiało można, policzyć na palcach jednej ręki?
- "Przyznam szczerze że, ja osobiście chylę czoła przed Anią, która jest rewelacyjną zawodniczką, to na niej spoczywa ciężar w ataku i co najważniejsze dla Kalisza rzadko w tym sezonie rozgrywa słabe zawody. Życzę jej wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia".
Czy przed zbliżającym się spotkaniem z MKS-em Dąbrowa Górnicza w Pucharze Polski, czujecie pewne obawy, strach przed rywalkami, które znajdują się ostatnio w świetnej dyspozycji?
- "Wiadome jest to że czeka nas ciężka przeprawa, ale postaramy się grać naszą najlepszą siatkówkę, co mam nadzieję pozwoli nam awansować do Final Four tych rozgrywek".
źródło: siatkowka24.pl







